Byłem pewien, że znalazłem okazję: niski przebieg, jeden właściciel, pełna książka serwisowa. Poprosiłem Marka tylko o szybkie spojrzenie przed wpłatą zaliczki.
Miernik lakieru i diagnostyka pokazały poważną naprawę powypadkową i cofnięty licznik.
Zamiast kosztownej pułapki kupiłem miesiąc później uczciwy egzemplarz — taniej, niż planowałem.



